20 kwietnia 2014

ERA :)

Era jest zespołem pochodzenia francuskiego, którego melodia, słowa
i głos wokalistki stwarzają przecudny klimat. Ich taniec uzupełnia
wszystko. Mają świetne utwory, całkiem co innego od popu, rapu,
rocku - w ich muzyce kryje się magia.


Słuchając ich piosenek ma się wrażenie, że jest się uczestnikiem jakiegoś filmu z czasów starożytności albo średniowiecza. Również niektóre utwory brzmią jak pieśni religijne śpiewane w Kościele podczas nabożeństwa. Nawiązują do chorału gregoriańskiego, czasów średniowiecza i łaciny. Jest to muzyka nie do końca dla wszystkich słuchaczy, bo trzeba umieć się wczuć w te niecodzienne brzmienie. Mnie się spodobało, więc bardzo polecam wszystkim, dla których muzyka jest wciąż nieodkrytą ścieżką. Jest dla kogoś, kto jest znudzony codzienną muzyką słuchaną w radiu.


Szkoda, że tak mało jest informacji w internecie na temat tego zespołu. Nawet dobrych zdjęć nie można znaleźć. Bardzo tajemniczy zespół, który swoją tajemniczością wręcz zachęca do poznania go, choćby tylko po samych utworach muzycznych ;) Gdyby wykorzystano te piosenki jaką ścieżka dźwiękowa do filmy, to byłby hit gwarantowany...


Osobiście posiadam tylko jedną płytę tego zespołu, ale w bliskiej przyszłości mam już zaplanowane kupno następnej CD:


Zamieszczam ich najlepsze (moim zdaniem) utwory:





Źródła:
http://www.music.lt/lt/grupe/ERA/2225/nuotraukos
http://i1.ytimg.com/vi/BgpXMA_M98o/maxresdefault.jpg
http://az.wikipedia.org/wiki/%C5%9E%C9%99kil:Enae_Volare_Mezzo_3.jpg

13 kwietnia 2014

Whitney Houston ♥

Whitney Houston - artystka, piosenkarka wielkiego formatu. Ktoś, kto się zapisał w historii muzyki. Jedna z tych osób, dzięki którym muzyka jest magią, miłością i wszystkim pięknem w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jak wielka jest strata, że jej już wśród nas nie ma. Może być wiele osób o podobnym talencie do Whitney, ale drugiej takiej nie będzie. Bez wątpienia pozostanie w naszych sercach, na zawsze... Będzie w naszej duszy wiecznie żyć, dopóki nie przestaniemy słuchać jej piosenek.


Jej głos poruszał serca wszystkich, powodował, że ludzie, którzy stracili sens życia, nagle zrozumieli, że życie może być piękne, wbrew pozorom. Moje serce przy każdym jej dźwięku szybciej bije i nie potrafi przestać, chce wykrzyczeć cały ból, problemy, które mnie trapią. Po przesłuchaniu takiego utworu czuję wielką ulgę, lekkość. Szczególnie w czasie refrenu ma się ochotę oderwać od Ziemi i wzbić się w niebiosa. Dźwięczność i barwa głosu stwarzają taki, a nie inny klimat. Występuje wrażenie katharsis, podobne jak oczyszczenie po spowiedzi. Uwielbiam słuchać jej ponadczasowych ballad - są takie prawdziwe i przepełnione ciepłym uczuciem. Kocham starszą oraz nowszą twórczość i nie mogę pogodzić się z tym, że nie było jej dane zakończyć swój żywot tak cudownie jak cudownie wykonywała swoje piosenki.


Nie zapomnę jak w telewizji zobaczyłam "The Bodyguard" - film z jej udziałem. Razem w Kevinem Costnerem stworzyli nieziemski duet. A gdy usłyszałam "I will always love you" to wprost mi szczena opadła! ;) Od razu poleciałam do sklepu i kupiłam płytę z muzyką filmową :D Była prawdziwą gwiazdą, zwyczajne piosenki zamieniała z arcydzieła, oczarowywała niespotykanym w show-biznesie wokalem.


Powinni postawić jej pomnik, tak jak Michaelowi Jacksonowi za wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju muzykę, za niesamowity głos, potężny i przeszywający ciało człowieka, wywołujący gęsią skórkę, za po prostu osobowość jaką reprezentowała. Prosić, aby znaleźli się godni następcy, którzy choć w 
połowie mogliby ją zastąpić, bo jak na razie osób takiego przekroju jest zdecydowanie za mało... Niech spoczywa w pokoju królowa, diwa, The Voice - Whitney Houston.

Moja kolekcja płytowa jest większa, ale sfotografowałam tę najpiękniejszą:


Na koniec chciałabym zamieścić parę jej mniej lub bardziej charakterystycznych utworów, które obecnie powodują u mnie łzy smutku, bo wiem, że tylko raz ktoś taki jak Whitney zdarza się w muzyce i pomimo, że inne wokalistki bardzo cenię, jednak to Houston była ich wyznacznikiem. 
Oto utwory:










Nie zapominając, tworzyła przepiękne duety, 
tutaj akurat z Enrique Iglesiasem i Mariah Carey:



Źródła:
http://straightfromthea.com/2012/02/23/whitney-houston-coffin-death-photo/whitney-houston-i-wanna-dance-with-somebody-clip-videoclip/
http://blade7184.blogspot.com/2012/02/whitney-houston-is-looking-to-you.html
http://famousbase.com/viewpicture/?id=170639
http://www.eurweb.com/2012/02/whitneys-bodyguard-kevin-costner-to-speak-at-funeral/

6 kwietnia 2014

Kolejny wywiad :]

Dzisiejszy post o początkującej wokalistce, o której, mam nadzieję, że cała Polska, a może świat się dowie i zachwyci w przyszłości. Jest bardzo miłą, sympatyczną i wesołą dziewczyną, dla której muzyka jest częścią jej życia. Postanowiłam przybliżyć Wam całą postać tej niesamowitej dziewczyny w wywiadzie, który z nią przeprowadziłam. Więc zatem, poznajcie Anię Gucz - osobę o niezwykłej urodzie oraz jeszcze większym talencie do śpiewania ;)

 

Patrycja: Masz dopiero 17 lat, a już jesteś bardzo obiecującą wokalistką. Od kiedy fascynujesz się muzyką i kto namówił Cię do śpiewania?
Ania: Śpiewam od około 5 lat. Szczerze mówiąc tak dawno mnie to pochłonęło, że przestałam liczyć. Nikt nie musiał mnie do tego namawiać. Już w podstawówce brałam udział w jakiś konkursach i myślę, że te kilka pochwał starszych i słowa otuchy zapoczątkowały tę chęć śpiewania.

P: Ostatnio przeglądając twoje zdjęcia, zauważyłam, że w rękach trzymałaś saksofon. To znaczy, że oprócz śpiewania, grasz też na instrumentach? Jeśli tak, to na jakim? Jest to właśnie saksofon albo kryje się za tym coś więcej?
A: Gram na saksofonie od niedawna. Na razie się uczę, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Instrument przydaje mi się w tym co robię, no i gra zabija nudę :)

P: Jakiej muzyki najczęściej słuchasz? Masz może jakiegoś wokalnego idola, który szczególnie Cię inspiruje?
A: Nie ograniczam się do jednego typu muzyki i nigdy tego nie robiłam. Wszystkiego trzeba spróbować. Każda piosenka i gatunek ma w sobie coś szczególnego. Z idolem jest podobnie. Nie jestem fanatykiem tylko jednego artysty. Jest ich wielu i ich wymienianie zajęłoby dużo czasu.

P: Czym się jeszcze zajmujesz poza muzyką? Posiadasz jakieś hobby?
A: Muzyka stoi definitywnie na 1 miejscu. To jest to, czym interesuje się najbardziej. Jest jeszcze taniec, rolki czy siatkówka, ale to już bardziej w ramach relaksu.

P: Co byłoby Twoim największym marzeniem?
A: Mogłabym powiedzieć, że występ na festiwalu w Opolu, ale to na pewno nie jest konieczne, hah. Raczej nie mam skomplikowanych marzeń. Najważniejsze skończyć szkołę, a później myślałam o zespole muzycznym. Zobaczymy jak się to poukłada.

P: To, że Twój głos jest niesamowity, to na pewno wiesz. Co mnie interesuje, to to gdzie nauczyłaś się tak śpiewać? Chodziłaś do szkoły muzycznej albo masz to po prostu w genach? Haha :D
A: Śpiewam odkąd pamiętam. Możliwe, że mam coś w genach. Mój tata miał kiedyś swój własny zespół. Bracia też są w tym dobrzy. Może coś w tym jest. Ja wcale nie uważam, że jestem bardzo dobrą wokalistką. Wiem, że może być dużo lepiej, no i myślę, że im jestem starsza i im więcej wiedzy na ten temat pochłaniam, tym idzie mi to lepiej :)

P: Wiem, że jesteś jedną z piosenkarek w Studiu Wokalnym BIS. Oznacza to, że zapewne dużo koncertujesz z zespołem. Masz wtedy jakieś trudności przed wyjściem na scenę (trema, itp.)?
A: Tak śpiewam w " BIS'ach" i koncertów mamy dużo. Tremy nie mam. Na początku strach się pojawiał, ale to kwestia przyzwyczajenia. Wiadomo, że jak mamy ważny występ to trochę drżą mi ręce, ale jak dla mnie jest to motywujące. Przed wyjściem na scenę bardziej się cieszę niż stresuje, bo robię przecież to co lubię :)

P: Gra z zespołem jest świetna. Poznaje się nowych, sympatycznych ludzi, jest wesoło, zabawnie, czujecie się być rodziną. Jakie mogłabyś wymienić najmilsze wspomnienia związane ze Studiem Wokalnym BIS?
A: Jesteśmy jedną wielką rodziną. Mamy świadomość, że taka więź ciężko się buduje w tych czasach, więc dbamy o to w każdej chwili. Co do wspomnień, jest ich naprawdę mnóstwo. Najbardziej zapamiętałam na pewno występ w wrocławskiej Hali Stulecia w wrześniu 2012 albo koncert w Niemczech. Tego stresu, adrenaliny, reakcji ludzi i oklasków się nie zapomina. Naprawdę życzę każdemu podobnego przeżycia!

P: Czym chciałabyś się zajmować w przyszłości? Planujesz nadal śpiewać w zespole albo przewidujesz też może solową karierę? Myślałaś kiedykolwiek, aby brać udział w wokalnym konkursie albo muzycznym programie?
A: Jak wcześniej wspominałam chciałabym założyć zespół albo do jakiegoś dołączyć. Nie chciałabym rezygnować z muzyki. Fajnie byłoby połączyć przyjemne z pożytecznym. O programach rozrywkowych nigdy nie myślałam. To raczej nie dla mnie. Nie chce na razie tak poważnie myśleć o przyszłości, a żyć dniem dzisiejszym. :)

P: Jaki tytuł nosiła ostatnia przez Ciebie słuchana piosenka?
A: Ed Sheeran - I See Fire. Polecam!


P: Dziękuję bardzo serdecznie za udzielony mi wywiad! Miło było z Tobą porozmawiać. Życzę Ci jeszcze wielu, wielu sukcesów na scenie i poza nią :)
A: Również dziękuję!

Źródła:
https://www.facebook.com/ania.gucz/photos_all